Jeszcze nie miałam okazji fotografować zimowego ślubu. Z dwóch podstawowych względów. Po pierwsze – w Polsce ostatnimi laty zima praktycznie nie istnieje (od razu przypomina mi się rzutem na taśmę wykonana sesja 19.01.2016 r., po której wcale nie widziałam śniegu do wiosny), a po drugie – mam wrażenie, że w Polsce istnieje obawa przed organizacją ślubu w tę porę roku – bo szaro, bo buro, bo jak ustroić salę…

Moja znajomość z prześwietną wedding planerką Blanką procentuje coraz bardziej. Jestem przeszczęśliwa, że mogę fotografować jej pomysły. Zimowa sesja? Proszę bardzo! Kto by pomyślał, że sesja planowana od grudnia z nastawieniem „może trochę popada śnieg” zmieni się w szkołę przetrwania przy -17 stopniach? : ) mróz dał się nam we znaki, ale to nas nie zniechęciło. Dzięki zaangażowaniu wszystkich – możemy cieszyć się dzisiaj wspomnieniami z pięknej sesji.

Zima nie nastraja do „prób” z kolorami, jednak postanowiliśmy wspólnie przełamać schemat, że zimowy ślub będzie szarobury. : ) nie dość, że przyświeciło nam zimowe słoneczko, to jeszcze dziewczyny z Lejman Design zadbały o przepiękne dekoracje w kolorze marsala.

Obejrzyjcie i zakochajcie się tak, jak ja. : )

Organizacja i koordynacja sesji: Blanka Cinnamon Stories
Miejsce: Dolina Cedronu
Dekoracje: Lejman Design Group – wedding hunter
Makijaż: Make up Art by Orianna – Kraków
Suknia: Suknie ślubne – Joanna Niemiec atelier
Papeteria: Bielinek
Pyszna tarta: Manufaktura Ciast i Tortów

modelka: Dominika

Backstage: chłopiec mój kochany, Andrzej ; )

A tutaj dowody na to, że było nam ZIMNO!