A po co mi właściwie album ze zdjęciami?

Pamiętacie te sceny z komedii romantycznych, gdy kobieta pierwszy raz przyprowadza do domu swojego ukochanego, więc jej mama natychmiast wyciąga kilka opasłych albumów z rodzinnymi zdjęciami, by przyszły zięć mógł spędzić kolejne kilka godzin na niekończącym się oglądaniu fotografii z życia ludzi, których w większości nie zna?

Mam wrażenie, że dziś coraz częściej teściowa wyjęłaby laptopa i biedny mężczyzna nie byłby nawet w stanie zweryfikować, przez jak wiele zdjęć z wesela babci wujka kuzynki z drugiej linii musi jeszcze przebrnąć, zanim nastanie koniec tej niekwestionowanej przyjemności. Papierowe albumy dość namacalnie pozwalają jednak określić czas pozostały do końca ich podziwiania…, ale to nie jedyny ich atut. 

Przede wszystkim, zdjęcia wywołane w albumie stanowią doskonały prezent. 

Oczywiście, zdjęcia cyfrowe też można podarować… wraz z komputerem (jeżeli znacie kogoś, kto dorzuca do zdjęć nowego laptopa dajcie znać, chętnie się z nim zaprzyjaźnię!). Przyznacie, że to jednak rzadko spotykana szczodrość. Tymczasem wydrukowane fotografie, które możecie postawić na półce i w każdej chwili po nie sięgnąć, to wspaniała pamiątka. Dodatkowo, takie zdjęcia można opatrzyć komentarzem i datą, by po wielu latach nie musieć zastanawiać się, kto to, co to i kiedy to było. 

Dlaczego jeszcze warto mieć wydrukowany album?

Bo takim albumem możecie bez słów opowiadać swoje życie. Historia waszego ślubu, pierwszy rok życia z dzieckiem, tygodniowe wakacje w Egipcie i przyjęcie z okazji przeżycia czterdziestu lat na tej Ziemi w relatywnie dobrym stanie. 

Każdy album może być osobnym reportażem, który od początku do końca opowiada najważniejsze historie z waszego życia. 

To są historie, które możecie zdjąć z półki przy okazji rodzinnych spotkań, otworzyć i przeżyć jeszcze raz te chwile, które – choć minęły – to na kolejnych stronach znów malują się przed waszymi oczami. Być może dzieci, gdy podrosną, będą chciały zobaczyć wesele rodziców a być może babcia poprosi o album z pierwszych urodzin wnuka, na którym były tak piękne dekoracje i ten tort z tymi figurkami, które dziadkowi się tak podobały. Znacznie łatwiej jest podać babci pięknie oprawiony album niż przeszukiwać telefon, na którym zwykle mamy zapisane setki, jeśli nie tysiące, zdjęć.

Warto też pamiętać o tym, że urządzenia bywają zawodne

Karta pamięci może się zepsuć, serwery mogą zawieść i zbierane przez lata fotografie możemy po prostu stracić. Dlatego tak cenną wartością jest fizyczny album, który raz wydrukowany, zostaje z nami bez względu na to, co nowoczesna technologia ma na ten temat do powiedzenia.

 

Ale to wtedy trzeba profesjonalne sesje zdjęciowe robić, żeby ładne zdjęcia w albumie były.

Nie trzeba. I możecie mi zaufać – jestem profesjonalną fotografką, więc na pięknie kadrowanych sesjach zjadłam zęby. I jestem też żoną męża, który stworzył dla waszych historii specjalne miejsce – Crystal Albums. To właśnie tu powstają absolutnie nieszablonowe, dopracowane w każdym szczególe albumy, których różnorodność pozwala dopasować je do waszego gustu i do waszych potrzeb. 

A wracając do tych sesyjnych zdjęć – nie potrzebujecie ich do stworzenia swojego wymarzonego albumu. 

Mamy XXI wiek i zdecydowana większość telefonów potrafi już zrobić zdjęcia takiej jakości, jakiej nie powstydziłby się niejeden profesjonalny fotograf. Pamiętajcie też, że w zdjęciach do waszych rodzinnych albumów nie o to chodzi, by każdy moment był idealnie wykadrowany, ale by albumy potrafiły wzbudzać w was całą gamę emocji – nostalgię, wzruszenie, radość, rozbawienie czy czułość. A te emocje znajdziecie najczęściej na tych zdjęciach, na których te emocje czuliście. To może być z ukrycia zrobione zdjęcie ukochanej osoby, gdy zaśmiewa się do rozpuku, to może być zdjęcie śpiącego kota, bo ułożył się w takiej pozycji, że trzeba zwierzaka uwiecznić (podobnie bywa zresztą z dziećmi, które czasami trenują w swoich łóżeczkach prawdziwą akrobatykę!). A może odkryliście na wakacjach miejsce, które serwowało przepięknie podane desery i zrobiliście im pamiątkowe zdjęcie, żeby wam ślinka mogła ciec na jego widok przed następnych kilka lat, bo dlaczego nie.

Oczywiście, profesjonalne sesje zdjęciowe to również wspaniała przygoda i warto uwieczniać najważniejsze wydarzenia w waszym życiu obecnością profesjonalnego fotografa, co przecież robicie podczas ślubów czy innych uroczystości. Jednak wasze życie to nie tylko te sesje, dlatego śmiało przyjdźcie do nas ze swoimi zdjęciami a my stworzymy z nich piękny album… nawet, gdybyście zrobili je żelazkiem, które pamięta jeszcze czasy wojny. Secesyjnej. 

 

A jak wygląda taki album?

Tak, jak sobie wymarzycie! Pamiętacie, jak wspomniałam wyżej, że różnorodność wyboru w Crystal Albums pozwala dopasować je do waszego gustu i do waszych potrzeb? Kiedy mówię: różnorodność, to wcale nie przesadzam.

Zaczynając od oprawy: w Crystal Albums macie do wyboru ponad 40 rodzajów opraw (okładek). Są to zarówno obicia skórzane, jak i płótna. I bez względu na to, na które z nich się zdecydujecie, wasz album będzie idealnie skrojony – nawet na rogach, które często bywają pomarszczone, jak pewnie nie raz widzieliście w innych albumach. U nas nie musicie się o to obawiać. Gdyby Crystal Albums miało drugie imię, byłaby to precyzja. Na każdym etapie produkcji kontrolujemy jakość wykonania, żeby mieć pewność, że album, który dostaniecie do ręki, wzbudzi wasz zachwyt i będzie cieszył oczy przez długie lata!

Jeśli zaś chodzi o format, również ogranicza was tylko wyobraźnia… naszych szwajcarskich maszyn, których używamy do produkcji albumów. Dostępne formaty zdjęć to: 10×10 / 15×15 (ten rozmiar jest szczególnie lubiany przez klientów Crystal Albums wtedy, gdy album ma być prezentem dla dziadków). Kolejne formaty to: 20×20/ 25×25/ 30×30/ 20×30 i 25×35 cm.
Każdy album to od 10 do 50 zdjęć, w zależności od waszych preferencji.

 

To naprawdę ogromny wybór, można się pogubić!

Mój mąż i ja na to nie pozwolimy! Chętnie pomożemy wam w wyborze albumu dopasowanego do okazji i do waszej rodziny, bądź osoby, dla której album ma być prezentem. Jednym z naszych hobby jest wyraz zachwytu na twarzy naszych klientów i zrobimy wszystko, żeby zobaczyć go także u was!

Dlatego śmiało, napiszcie do mnie, czego oczekujecie. Nie gryzę a mam chody u takiego jednego męża, który może stworzyć dla was przepiękny album! 

Na potwierdzenie moich słów zapraszam Was do obejrzenia zdjęć, które wykonałam właśnie albumom. Mogą być Twoje. 🙂