Czy pamiętacie, w jakiej bajce spotkaliście Gerdę i Kaja? Tak! To była baśń o Królowej Śniegu – niezwykle pięknej kobiecie, która przemierzała świat w zapierającej dech w piersiach sukni (i robiła kilka innych, mniej chwalebnych rzeczy). Przy całej swojej urodzie pozbawiona była jednak wszelkich ciepłych uczuć.

Mam dla was szokującą wiadomość, tylko może najpierw usiądźcie zanim przeczytacie dalej. Już, siedzicie? No to słuchajcie – ja ją spotkałam! I mogę zbojkotować wszelkie plotki o braku uczuć tej damy – to niezwykle ciepła kobieta z rozgrzewającym serce uśmiechem, ale reszta się zgadza. I ona piękna, i suknia wspaniała.

Królowa Śniegu ma na imię Marta. I tak naprawdę znamy się już od niemal czterech lat, kiedy to najpierw miałam przyjemność fotografować dzień, w którym została żoną (tutaj możecie zobaczyć zdjęcia z tego niezwykle roześmianego ślubu) a później spotkałam się z Martą i jej mężem Sebastianem w pewnym tajemniczym zakątku na pełnej słońca i zieleni sesji małżeńskiej. Jej efekty znajdziecie tutaj.

Nasze spotkanie po latach zdominowała biel.
I… wędrująca sukienka, bo sesja jest częścią projektu Traveling Dress Polska. W ramach projektu dwie suknie – kobieca i dziewczęca, wędrują pomiędzy europejskimi fotografami i każdy z nich może zaprosić sukienki do udziału w dwóch sesjach według swojego pomysłu. Skoro Travelling Dresses zawitały do mnie w czasie, gdy Polskę owładnęło zimowe szaleństwo, nie mogłam sobie odmówić sfotografowania Królowej Śniegu!

Królowa, jak to na arystokrację przystało, dzień ma wypełniony zajęciami, więc już o 7:30 rano stawiła się u makijażystki, gotowa na przemianę w lodową piękność. A później pojechałyśmy w niezwykłe miejsce, gdzie Marta mogła w całej krasie zaprezentować naszą wędrującą sukienkę. Nawet temperatura z wrażenia spadła poniżej zera i spotkani w plenerze narciarze biegowi chcieli
częstować Martę herbatką, bo przecież „panienka zmarznie”.

Na szczęście panienka nie zmarzła (no dobrze, może odrobinę) i byłyśmy w stanie stworzyć niezwykle klimatyczną sesję, z której jestem ogromnie duma. A jak wam podoba się taka wersja Królowej Śniegu?

Traveling Dress poszła dalej w świat. Pamiętacie, że w projekcie biorą udział dwie suknie, dziecięca również? Już wkrótce pokażę wam kolejną sesję wędrujących sukienek, tym razem z udziałem pewnego niezwykłego duetu mamy i córki.

Na razie zostawiam was w zaśnieżonym lesie, z efektami współpracy z Królową Śniegu!

 

makijaż: Aleksandra Styczyńska

Sesja wędrujących sukienek Traveling Dress Polska - Sesja Marty
Sesja wędrujących sukienek Traveling Dress Polska - Sesja Marty
Sesja wędrujących sukienek Traveling Dress Polska - Sesja Marty
Sesja wędrujących sukienek Traveling Dress Polska - Sesja Marty
Sesja wędrujących sukienek Traveling Dress Polska - Sesja Marty
Sesja wędrujących sukienek Traveling Dress Polska - Sesja Marty
Sesja wędrujących sukienek Traveling Dress Polska - Sesja Marty
Sesja wędrujących sukienek Traveling Dress Polska - Sesja Marty
Sesja wędrujących sukienek Traveling Dress Polska - Sesja Marty
Sesja wędrujących sukienek Traveling Dress Polska - Sesja Marty
Sesja wędrujących sukienek Traveling Dress Polska - Sesja Marty
Sesja wędrujących sukienek Traveling Dress Polska - Sesja Marty
Sesja wędrujących sukienek Traveling Dress Polska - Sesja Marty
Sesja wędrujących sukienek Traveling Dress Polska - Sesja Marty
Sesja wędrujących sukienek Traveling Dress Polska - Sesja Marty