Lifestyle ma wiele twarzy. Jako fotograf-bez-studia uwielbiam jeździć do Was i waszych domów, by stać się częścią waszej codzienności i pokazać ją na kadrach pełnych emocji.

Z Moniką i Łukaszem postanowiliśmy spotkać się w gliwickiej palmiarni. Głównie dlatego, że nigdy tam nie byliśmy i bardzo ciekawiło nas to miejsce, a po drugie czułam przez skórę, że suknia do sesji ciążowych, którą w ostatnim czasie kupiłam, idealnie skomponuje się z zielenią palmiarni.

Czym jest dla mnie sesja lifestyle? W przypadku sesji ciążowych, o czym już niedługo powiem także we vlogu „Będę mamą” Agnieszki Kaczorowskiej (sprawdźcie jej kanał TUTAJ – drogie przyszłe mamy!) lifestyle to dla mnie przypomnienie przyszłym rodzicom, że są także partnerami dla siebie nawzajem. Daję im dużą dawkę przytulania, rozmawiamy o pierwszych randkach, nie zapominając jednocześnie o tym małym człowieku, który ma niebawem przewrócić ich życie do góry nogami.

Oczywiście to nie tylko to, ale o tym kiedy indziej… 🙂

Powstają dzięki temu dokładnie takie kadry, jakich pragnę na sesjach – pełne emocji, miłości. To podstawa. Reszta to freestyle, którym każda z par czy rodzin stających przed moim obiektywem mnie zaskakuje.

Zapraszam Was na plener Moniki i Łukasza. A przyszłe mamy zapraszam do rezerwacji terminów na sesje ciążowe!