Ta sesja miała być wyjątkowa od samego początku. I taka była. Nie umiem się na jej temat rozpisać – to po prostu trzeba zobaczyć. Było tu wszystko, o czym może marzyć fotograf – cudowna para, piękne światło, kadry jak marzenie, no i chemia. 😀

Oto oni. Gdzieś w głuszy – miejscówki nie zdradzę. Może to Śląsk, a może Kraków… kto to wie 😉