Lifestylowe sesje rodzinne są tym trudniejsze, im bardziej jeden lub oboje rodziców zajmują się fotografią 😉 fotografowi – rodzicowi czasami ciężko skupić się na emocjach bo ciągle myśli, co mógłby poprawić w ułożeniu… A jak było w przypadku Marcina?

Marcin to fotograf działający jako WhiteDressPhoto – na sesji całkowicie poświęcił swoją uwagę Kacperkowi, chociaż muszę przyznać – za aparat też raz chwycił. 😉 Ale ostatecznie 99 % swojej uwagi poświęcił swojej żonie – Ani i synkowi – Kacprowi, a wspólnie z kotem Frankiem stworzyliśmy taką fajną i przyjemną dla oka sesję. : )

Make up – Make Up Fabryka

Zapraszam!