Z każdą podpisaną umową jest tak, że do ostatniej chwili nie wiem, co spotka mnie w kościele i na weselu. Wszystko to zależy od wizji Pary Młodej i ich decyzji. Ponieważ Kasia i Łukasz zdecydowali się na reportaż jedynie ze ślubu oraz wesela, zobaczyłam ich dopiero tuż przed ślubem.

Uwielbiam ten dreszczyk emocji, kiedy widzę Parę Młodą przed kościołem – oboje są przejęci nadchodzącym momentem, ale jednocześnie szczęśliwi, niecierpliwi i zachwycający. Te emocje oraz wszystko to, co otaczało ich tego dnia – uwieczniłam na moich zdjęciach. Sukienka Kasi okazała się prześliczna, Łukasz wyglądał niezwykle przystojnie, a dobrane przez nich dodatki idealnie się komponowały.

Ślub i wesele minęły mi zdecydowanie za szybko, zapewne jak Parze Młodej, jednak już na poniedziałkowym plenerze mogłam jeszcze kilka godzin cieszyć oko ich widokiem.

Ten plener był dla mnie z pewnością wyjątkowy, bo i w interesującym miejscu. Dzięki Kasi i Łukaszowi dowiedziałam się, że w Radomiu istnieje bardzo ciekawe Mazowieckie Centrum Sztuki Współczesnej – Elektrownia. Wnętrze muzeum jest widne i nowoczesne, idealne na plener ślubny! Zresztą, moje zachwyty będziecie mogli zobaczyć już za chwilę. Później odwiedziliśmy jeden z radomskich parków, a także ulicę Żeromskiego.

Niedawno spotkałam się z Kasią i Łukaszem, aby oddać im ich zdjęcia. Zachwytom nie było końca! Zarówno album jak i odbitki skradły ich serce. A oni skradli moje. Dlatego też z wielką radością dzielę się z Wami kilkoma zdjęciami z ich wielkiego dnia. : )

No i oczywiście – sto lat młodej parze!