Uwielbiam pracę z ludźmi – nigdy tego nie ukrywałam. Od osiemnastego roku życia pracuję z ludźmi, nigdy w papierkach za biurkiem… A dzielenie z ludźmi ważnych chwil ich życia to sama radość. Dzięki takim chwilom wiem, że moje zdjęcia mają głębszy sens.

Kasia i Grześ to przyjaciele mojego narzeczonego (a dzięki temu także i moi), u których jeszcze w zeszłym roku bawiliśmy się na weselu… Ta dwójka nie zasypywała gruszek w popiele – z podróży poślubnej przywieźli mały prezent, który niedawno z dwupaku przemienił się w trzyosobową rodzinkę.

Na świecie niedawno pojawił się mały Oluś. <3

Ale zanim Oluś był na świecie, ja – kochająca ciocia, postanowiłam pokazać mu zdjęciami, jak jego rodzice cieszyli się z jego przyjścia na świat. Sesja ciążowa dla tej dwójki, do tego w moim ulubionym Krakowie – była po prostu tak oczywista, że nie było o czym mówić. 🙂

Kasia i Grześ – na luzie w domowym zaciszu i na zimnie w Krakowie. 😉

Zapraszam! <3