W kwestii fotografii ślubnej powiedziano już wiele, a być może i wszystko. Nie zmienia to jednak faktu, że nieustannie zmieniają się osoby na zdjęciach, miejsca wyglądają różnie w zależności od pory roku i godziny. Są też takie sesje, którymi z przyjemnością chcę się inspirować, chcę je wręcz powtarzać z kilkoma parami.

Wymarzyłam sobie zimową sesję. Taką ze śniegiem, pięknymi ludźmi i pięknym otoczeniem. Sesję udało mi się zrealizować w 120 %, a to dzięki wszystkim w nią zaangażowanych. Uwielbiam nawiązywać nowe znajomości, a dzięki tej sesji poznałam mnóstwo niesamowitych ludzi, pełnych zaangażowania w to, co robią : )

W sesji brały udział dwie pary – Edyta i Łukasz oraz Marzena i Błażej. Dzisiaj prezentuję Wam z niebywałą radością sesję Edyty i Łukasza. Ta para przyjechała do mnie aż z Olsztyna, pokonując do Katowic prawie 500 km! Wraz z nimi odwiedził mnie przepiękny pies – Mija, która także odegrała swoją rolę na tej sesji. : )

Facebook ma potężną moc. Dzięki niemu Edytka do mnie napisała, dzięki temu nawiązała się nitka znajomości Katowice – Olsztyn.

Czas przedstawić zaangażowanych w tę sesję : )

para młoda: Edyta i Łukasz
pies: Mija
dekoracje, bukiet, wianek: Uroczyste Dekoracje
makijaż: Ania Król
fryzura: Sandra Szafraniec