6 powodów, dla których sesja zimą to doskonały pomysł

Zima, a w szczególności polska zima (doskonale wiecie, co mam na myśli) nie zachęca do przebywania na zewnątrz, a co dopiero robienia sobie sesji zdjęciowej. To prawda. Sama jeszcze w zeszłym roku cieszyłam się, kiedy najgorsze polskie mrozy przypadły na czas naszej podróży poślubnej, a zimę widziałam jedynie na zdjęciach wrzucanych przez znajomych na facebookowego wall’a.

Jednak już wtedy zimowa sesja zaczęła kiełkować mi w głowie i zamiast szukać przeszkód, kiedy w końcu spadł puszysty śnieg, który otulił okolicę, a nie ją zamroził – postanowiłam działać.

Na podstawie pewnych sesji podam Wam kilka powodów, dla których taką sesję zrobić TRZEBA. Mam nadzieję wrócić do tego tekstu wtedy, kiedy w takie wieczory jak dzisiaj (-7 stopni, mroźny wiatr) nie będzie mi się chciało wychodzić na zewnątrz.

W niniejszej sesji udział wzięli sami najfajniejsi 😉
Główna dekoracja to zasługa Ewy z Uroczyste Dekoracje
Piękne opaski we włosy udostępniła mi cudowna Jeżka
Pozujące pary to:
Magda i Piotrek
Ania i Łukasz
Judyta i Dawid

i oczywiście każda z tych par dostanie swój osobny wpis na tym blogu <3

 

Taka sesja nie musi być długa
Jeśli Tobie lub Twojemu partnerowi / narzeczonemu / mężowi wydaje się, że taka sesja będzie trwać pół dnia, a drugie pół to przemierzanie górskich szlaków w poszukiwaniu widoków – nic bardziej mylnego. Do zimowych sesji, jakie niedawno wykonałam, do szczęścia mojego i moich modeli potrzebne były mi pobliskie zawierciańskie lasy gdzie wiedziałam, że śnieg nie został rozjechany przez pojazdy. Mało tego – na znanym terenie wystarczy mi kilka chwil, aby wymyślić piękne kadry, dostosowane do aury. Jest szansa, że nie zdążycie pomyśleć o tym, że Wam zimno ; )

Przytulanie!
Jeśli jednak zdarzy się tak, że poczujecie zimno, co jest lepszym pomysłem na rozgrzanie się, niż wtulenie się w swoją połówkę? ; ) Tu chyba nie trzeba wiele tłumaczyć : )

Dotlenienie organizmu
Nie ma to jak potężny haust zimnego, orzeźwiającego całe ciało powietrza, prawda?

Nowe doświadczenie
Myślicie, że każdy zdecyduje się na zimową sesję? Zarówno wśród par jak i fotografów są osoby, które w zimę wolą domowe pielesze. Niby nic w tym złego, ale ile funu ich omija….

FUN!
No właśnie… pamiętacie te szalone kuligi, bitwy na śnieżki, aniołki w śniegu i wiele innych atrakcji, których doświadczaliśmy jako dzieci? Ja pamiętam i jestem zła na siebie, że na pewien czas o tym zapomniałam : ( wyciągnięcie Was na zewnątrz podczas zimowych zdjęć to przekroczenie mojej i Waszej strefy komfortu, zmarznięte, czerwone nosy, a po sesjach powrót do domu w śniegu, ale za to…

KADRY!
To jest coś, w czym zima nie może zostać zdetronizowana przez inne pory roku. Śnieg pozwala na zupełnie inne spojrzenie na tereny już nam znane – niby nie ma zielonych liści, moje ukochane paprocie stały się smutnymi badylami, a jednak na mojej ulubionej ścieżce mogłam dostrzec zupełnie nowy jej „wymiar” (tak, wiem jak to brzmi).

Podsumowując – nie bójcie się zimy. Nie jest taka zła. : )